Odkładamy pieniądze do skarpety, ale dla fiskusa to nie są nasze oszczędności tylko ukryte dochody.

Odkładamy pieniądze do skarpety, ale dla fiskusa to nie są nasze oszczędności tylko ukryte dochody.

Odkładamy pieniądze do skarpety, ale dla fiskusa to nie są nasze oszczędności tylko ukryte dochody.

W Polsce nie ma obowiązku trzymania wszystkich pieniędzy na koncie, można je trzymać w domu. Niestety jak się okazuje związane jest to z dużymi problemami.
Więc jeżeli mamy pieniądze schowane pod łóżkiem to zastanówmy się czy kupować za nie np. mieszkanie. Niestety poprzez to, że podatki są bardzo wysokie, Polacy bardzo często pracują bądź dorabiają na czarno, pozyskują pieniądz z różnych źródeł. Chcą po prostu uniknąć płacenia podatków. Mając takie pieniądze i dokonując chociażby zakupu mieszkania muszą się tłumaczyć ze swoich przychodów, które przecież nie były wykazane w rozliczeniu podatkowym. Gdyby się jednak okazało, że wszystkie pieniądze muszą być trzymane na koncie, to by się okazało że jest przymus lokowania pieniędzy na kontach. To jednak jest już ograniczenie praw obywatelskich. Obywatel musi jednak udowodnić i napisać oświadczenie, że te odłożone pieniądze zdobył legalnie, możemy kupować za gotówkę. Natomiast, jeżeli okaże się, że jednak tych pieniędzy nie udało się nam odłożyć z legalnego źródła, że nie zapłaciliśmy od tych pieniędzy podatków to fiskus zabierze 75% podatku. Wychodzi na to, że bezpieczniej i korzystniej jest wykazywać każdą złotówkę przychodu. W ostateczności oszczędzając do skarpety większość pieniędzy po prostu będziemy musieli oddać. Niektórzy nawet twierdzą, że to po prostu konfiskata majątku. Sama procedura udowodnienia przed sądem, że pieniądze pochodzą z legalnego źródła jest bardzo długa i stresująca.